
King Power Stadium

King Power Stadium

King Power Stadium

King Power Stadium
Pogoda na początku tego roku nas nie rozpieszcza. Niestety większość czasu mamy opady deszcz lub pochmurne niebo. Na szczęście nie było tak zimno jak ostatnio w Londynie.
Do Londynu podróż była bez większych problemów. Pod stadionem byłiśmy niecałą godzinę przed meczem.
Co cieszy to, że mimo zimna na stadionie pojawiło się blisko 37,5 tys fanów. Choć nie jest to rekord Arsenalu.
Sam mecz nie był porywającym widowiskiem o czym świadczy wynik 0:0. Oprócz pierwszych 10 minut (gdzie znakominą sytucję miała Rolfo) to Arsenal był częściej przy piłce. Na szczęście nie przekładało to się na ilość okazji. Jedynie po czerwonej kartce dla Riviere było kilka razy gorąco w polu arnym United, ale na posterunku zawsze była Tullis-Joyce. To dzięki niej wracamy z cennym punktem.
W drodze powrotnej po raz pierwszy zastaliśmy sytuację gdy została zamknięta jedna ze stacji metra znajdująca się obok stadionu (Holloway Road). Na szczęście kolejna stacja była blsko (10-15 minut spacerkiem).